• Wpisów:16
  • Średnio co: 15 dni
  • Ostatni wpis:43 dni temu
  • Licznik odwiedzin:1 578 / 257 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Wkurza mnie to, że posiadam wiedzę którą nie umiem wykorzystać kiedy jest potrzebna przy nagłej sytuacji.

 

 
Dzisiaj nie wiem czy ta pogoda mnie dobija, czy ten ciężar. W porównaniu do innych ludzkich zmartwień jest malusi. Ale bardzo boli i w taki ssposób działa. Że nie ma się wogule życia w sobie. Mam wielkie pragnienie się wygadać podzielić pasją. Która powoli gaśnie we mnie, czuje że wypalam się jak świeca. Przez to nie wiem co ze sobą zrobić. Mam wrażenie, że kiedy staram się podzielić tym co czuje. Ludzie z mojego otoczenia są znudzeni. Wtedy ja kończe i pozwalam, aby mowili. Już kilka razy czuję taką pustkę, marzę żeby spotkać osoby. Które mnie wysłuchają. I powiedzą coś o pasji, która nas łączy
 

 
Hejka, jak tam poranek ???
U mnie super, zaraz wstawię 3 zdjęcia. Nie mam jeszcze aparatu więc przepraszam za jakość. Ta lalka jest dosyć stara i nie ma dłoni. Niestety cioci Świętej Pamięci Pies ją odgryzł, ale lepsze to niż by miał całą moją lalkę zniszczyć... Więc zapraszam was do obejrzenia 3 zdjęć





 

 
Plachander- czyli osoba towarzyska, która bardzo lubi przebywać po za domem ( np. u sąsiadki na kawie). Czasami się zasiedzi i przypomni jej po chwili, że trzeba obiad zrobić !!!

To jest moja ulubiona zupa, moja mama nigdy nie mogła uwierzyć że mi zasmakowała. Ta zupa jest szybka i do tego moim zdaniem pyszna. Tak jakbym miała opisać z czego się składa ( koncentrat pomidorowy, ziemniaki, kiełbasa, woda i przyprawy według uznania.
Nie tylko ja ją lubię, moje kuzynostwo też. Niestety moja ciocia nie umie zrobić takiej smacznej zupy jak moja mama. Więc jak do nich przyjedzie, to za prośbami gotuje ją
Moja mama wzięła przepis od sąsiadki, bo nie lubiłam pomidorówki. Pisze o tej zupie, bo wczoraj dzisiaj ją jadłam ( na obiad, kolację i teraz na śniadanie )


No i wczoraj byłam tak zrypana, że nawet rolek nie założyłam. Od razu miałam ochotę się kimnąć, Jednak musiałam parę rzeczy przygotować i wydrukować. Kiedy skończyłam okazało się że moja 15 drukarka odmówiła posłuszeństwa . Myślałam, że wyrzucę ją przez okno. Na szczęście, wydrukowała po wielu próbach tak stwierdzam. Bo jak obudziłam się kartki były już koło mojego łóżka.
No i jeszcze jedna sprawa, nie wiem że ludzie którzy wchodzą innym w 4 litery łatwiej coś ukartują niż ty sam. Oni się tylko uśmiechną i już wielki uśmiech na twarzy i buch w śmiech.
A ja jak się uśmiecham, to typowa mina dla każdego człowieka na ziemi. Który nic nie znaczy... Myślałam, że szlak mnie trafi, dlatego nie lubi zbyt długo przebywać miedzy ludźmi. Chociaż zdarzyła się jedna osoba, której mogłam opowiedzieć co u mnie. Boże chyba cud, bo zwykle ja słucham rzadko kto mi do słowa da dojść. Nawet nie wiecie jak cieszyłam się mówiąc o tym, że uczę się jeździć na rolkach. Czułam ulgę i radość, bo tak bardzo chciałam się podzielić z kimś tym patrząc mu w oczy...
Miłego Dnia
 

 
Hejka, wczoraj jeszcze próbowałam jeździć na rolkach. Poszło ciutenkie lepiej. Ale wielkiego Wow !!! Nie było
Pod wieczór, kiedy słoneczko jeszcze świeciło. Marzyła mi się
przejażdżka, więc skoro rolki jeszcze nie... No to na rowerek
Cudne powietrze, wiatr we włosach i człowiek mógł by dostać skrzydeł. A wtedy już spokojnie można było sobie polatać nad polami. No prawie spokojnie, bo pewnie by złapali i jakieś eksperymenty przeprowadzano na istocie nie zidentyfikowanej




Ranek
Próbuję się ogarnąć i z Wielkim uśmiechem ruszyć na podbój świata. Eeeeeeee. Ruszyć ruszę .... Ale uśmiech może zniknąć co to za pogoda z rana. Aż nie wiem w co się mam ubrać ... Aż jeść się odechciewa, najchętniej wciągnęłabym tortille.
I do tego moje łóżko woła " Come Back ", aż ciężko mu nie odmówić.
Nie lubi opuszczać swojego pokoju, szczególnie jeżeli muszę jechać gdzieś miedzy ludzi. Tam zawsze mam problemy z komunikacją.
Mam takie wrażanie,że źle dobrane słowa zaważą na moim życiu.
Dlatego kiedy mogę wrócić do swojej oazy spokoju, jestem bardzo szczęśliwa Miłego Dnia. PS( Sorrry za błędziochy )

  • awatar Ukryty pokój ...: @RainbowxD: Też mam problem z poznawaniem nowych ludzi.
  • awatar RainbowxD: Powodzenia z rolkami! Pamiętaj - trening czyni mistrza :). Kocham jeździć na rowerze. Wiaterek we włosach i lekka dawka adrealiny sprawiają, że aż chce się żyć ^^. Mam podobnie jak Ty. Trudno jest mi wyjść do innych ludzi, poznawać kogoś nowego... Jakoś tak, nie potrafię ;_;.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Od wtorku (24.05.2017r.) mam rolki. Jestem bardzo szczęśliwa,że je mam.
Tylko jest problem, muszę się nauczyć na nich jeździć...
W swoim życiu tylko 1 raz jeździłam i jeszcze nie na rolkach tylko na łyżwach. Mówią, że skoro wtedy się nauczyłam teraz nie powinnam mieć problemu. Bo przecież się tego nie zapomina...
Wczoraj miałam 15 upadków, aż nie mogłam siadać na moje 4 litery. Nie poddam się tak łatwo, to na pewno wiem. Tylko muszę uzbroić się w cierpliwość... Co jest moją słabą stroną.
Usłyszałam wczoraj nic na siłę, krok po krok i Ci się uda.
Trzymajcie kciuki, aby się udało

26.05.2017r.

Dzień Mamy
Wszystkiego najlepszego z okazji Dnia Matki !!!

Jest jedna miłość, która nie liczy na wzajemność, nie szczędzi ofiar, płacze, a przebacza, odepchnięta wraca – to miłość macierzyńska.
J. I. Kraszewski
  • awatar Ukryty pokój ...: @pinkqueen: Przyda się Powodzonko, po kilku upadkach przeszło mi przez myśl "sprzedaje rolki "
  • awatar pinkqueen: Ja jeżdżę na rolkach około 7 lat i moje początki wyglądały tak, jeździłam w tą i z powrotem trzymając się bramy, śmiesznie to musiało wyglądać, ale co najważniejsze nauczyłam się. Nawet najlepszemu zdarzają się upadki, więc nie ma co się przejmować. Powodzenia :D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 


Marzę o takim przyjacielu...







 

 
Na skraju Błękitnego Lasu, stała chatka, Którą zamieszkiwały dwie rodzinny. Wejście do pierwszej rodziny było z widokiem, na zieloną łąkę. Nie daleko domku pasła się brązowa koza.
Mieszkańcy chatki nazywali ją Bertą. Była przyjacielska i bardzo ważna, była ona członkiem rodziny. Dla tego zawsze traktowano ją z wielkim szacunkiem mimu, że była uparta.
Druga zaś rodzinna miała widok na przepiękny Las, który w oczach pobliskiej wsi nazywany był przeklętym. Tak uważano, bo nie można było czerpać z lasu dóbr. Ale rodzinna mieszkająca od strony lasu nie narzekała na niego. Bowiem był on dla nich przyjazny dzięki czemu, mogli oni odkryć wiele tajemnic. Które skrywał Las.
- Dobranoc drogie dzieci, jutro czeka nas bardzo ważny dzień. Więc trzeba się wyspać.- Powiedział starszy mężczyzna z długo brodą , przykrywając dwie malutkie dziecinki.
- Dobranoc Dziadku- od powiedziała jedna z dziewczynek, która wysłuchała opowieści Dziadka.
 

 
Mogę na te wszystkie zjawiska patrzeć codziennie i jakoś nigdy mi się one nie znudzą. Są cudowne uspakajają mnie i dają cudowne uczucie zachwytu oraz radości. Ciężko mi bardziej rozwinąć wypowiedź. Lubie też blask Blask jaki Promienie Słońca, które opada na drzewa. Sprawia, że zwykle drzewa stają się w jednej chwili magiczne jak z Baśni...Wiem jak to dziwnie brzmi. Oprócz tego lubię światła miasta...






 

 
Może parę słów. Jestem zamknięta w sobie trochę. Trudno mi się odnaleźć w świecie. Mam swój mały świat tak jak każdy. Nie mam zbyt dużego grona przyjaciół. Zachwycam się zjawiskami, których większość ludzi nie dostrzega. Tak mogę to ująć. Jestem zakręcona, dziwna, wesoła i oczywiście marzycielka... Kiedy mam zły dzień ukrywam się swoim pokoju. Jest moją kryjówką, gdzie mogę odetchnąć oraz bujać w obłokach. Chciałam bym tu dodawać opowiadania, pierwszy raz je będę pisać. Pewnego dnia tak pomyślałam, że może spróbuje. Nie wiem kiedy co i jak będę dodawać wpisy... No więc to tak na dobry początek .